Udrożnianie rur - ABC czystej kanalizacji

Wojciech Lechowski
Syfony umywalkowe należy na bieżąco czyścić.
Syfony umywalkowe należy na bieżąco czyścić. Katarzyna Laszczak
Czeka Cię udrożnianie rur? Chyba każdy zna ten problem. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę, że jego przyczyną jest w wielu przypadkach nasza własna niefrasobliwość. Właściwe użytkowanie domowej instalacji oraz odpowiednia o nią dbałość powinny minimalizować ryzyko występowania zatorów.

Jak w każdej innej dziedzinie, tak i w eksploatacji kanalizacji, dobrych nawyków nigdy nie jest za wiele. Przepychanie rur to zadanie o wątpliwej przyjemności. Dlatego zgodnie z powiedzeniem „lepiej zapobiegać niż leczyć”, zwracajmy uwagę na to, co ląduje w odpływach naszych zlewozmywaków, wanien, umywalek i sedesów. Pamiętajmy, że rury to nie śmietnik, a już nawet tam w większości przypadków trafiają odpady segregowane. Bieżąca dbałość o kanalizację naprawdę nie jest kłopotliwa i właściwie sprowadza się do zdroworozsądkowego myślenia.

Odpadki wyrzucane do kosza = drożne rury

Resztki z obiadu, pozostałości tłuszczu z patelni, obierki po warzywach, waciki higieniczne, patyczki do uszu oraz wiszące kostki toaletowe – oto najczęstsze przyczyny zapchanych rur kanalizacyjnych. Przecież można tego uniknąć. Wystarczy, że po przed zmywaniem przetrzemy talerze ręcznikiem papierowym, a zużyty olej zlejemy do słoika. Warzywa można przecież obierać nad koszem, zamiast nad zlewozmywakiem. Zaś odpady higieniczne wyrzucać do łazienkowego kosza, a nie do sedesu. Nie są to wcale jakieś bardzo kłopotliwe zabiegi, a najskuteczniej zapobiegają powstawaniu zatorów w instalacjach kanalizacyjnych.

Uwaga na wiszące kostki wc!

Toalety można łatwo zapchać. Najczęstszą przyczyną są kostki WC, które mogą spaść i zapchać rury.
Toalety można łatwo zapchać. Najczęstszą przyczyną są kostki WC, które mogą spaść i zapchać rury. Efraimstochter Pixabay.com

Dość problematyczne są wiszące kostki, które stosujemy dla uzyskania świeżości w muszli klozetowej. Spadają z jej obrzeży, a następnie trafiają do kanalizacji razem ze spłukiwaną wodą. To bardzo częsta przyczyna zapychania się odpływu toalety. Jeśli w naszym domu doszło do takiego zdarzenia, należy sprawdzić czy kostka nie utknęła w wyjściu sedesu. Niestety nie zrobimy tego inaczej niż poprzez włożenie tam własnej ręki (oczywiście w gumowej rękawiczce). Jeżeli nie ma możliwości, by wyjąć przyczynę zatoru przez wnętrze muszli, trzeba ją zdemontować, czyli odkręcić śruby mocujące, odłączyć od rury odpływowej i dopiero wtedy wyciągnąć kostkę.

Czyść na bieżąco syfony!

Każdy pewnie wie, że wszystkie urządzenia sanitarne wyposażone są w syfon, dzięki któremu zapachy z kanalizacji nie roznoszą się po pomieszczeniach. Jednak regularne czyszczenie syfonów przeprowadzamy niechętnie. A jest to konieczne, ponieważ to właśnie przez zapchanie się tej części sanitariatów, stają się one niefunkcjonalne (woda nie spływa z nich prawidłowo). Wbrew pozorom, rozebranie i ponowne złożenie poszczególnych części syfonu nie jest czynnością skomplikowaną. Trzeba jednak przyznać, że do przyjemności niestety nie należy.

Czasami z zatorem usytuowanym blisko odpływu sanitariatu można poradzić sobie gumową przepychaczką. Jeżeli z problemem mamy do czynienia w zlewozmywaku dwukomorowym, pamiętajmy o konieczności zastosowania korka w jednej z komór. Czynność udrażniania należy prowadzić naprzemiennie, przekładając korek z jednej komory do drugiej.

Zapobiegaj powstawaniu osadu na ściankach rur!

Jest to zadanie bardzo proste i niewymagające żadnej siły ani umiejętności. Wystarczy, że będziemy regularnie (np. raz na miesiąc) wsypywać do odpływu sodę oczyszczoną (½ szklanki) i zalewać go octem (1 szklanka). Tak zabezpieczony odpływ należy zakryć korkiem i odczekać około pół godziny. Po tym czasie płuczemy rury gorącą wodą.

Pamiętajmy jednak, by nie stosować dużej ilości wody wrzącej. Wrzątek może bowiem zdeformować plastik i spowodować w nim nieszczelności. Najlepsza będzie zatem woda o temperaturze około 60˚C. Można zagotować ją w czajniku i odczekać aż przestygnie lub po prostu odkręcić kurek z gorącą wodą. Soda i ocet skutecznie rozpuszczają osady z mydła, proszku do prania, włosów i tłuszczu.

Na tłuszcz w rurach dobrze działa też lepszej jakości płyn do mycia naczyń. Regularne wlewanie do zlewozmywaka ½ szklanki tego powszechnie stosowanego w domach detergentu i porządne przepłukiwanie  (około 2–3-minutowe) rur powinno załatwić sprawę ich bieżącej drożności.

Uważaj podczas stosowania chemicznych udrażniaczy!

W sklepach jest ogromny wybór chemikaliów do udrażniania rur. Do stosowania niektórych z nich zachęcają nawet reklamy telewizyjne. Zgodnie z ich treścią, wybrane środki są w stanie usunąć wszelkiego rodzaju zatoru i wyczyścić nasze rury kanalizacyjne do czysta. Prawda jest jednak taka, że chemia udrażniająca nadaje się do zastosować profilaktycznych, a nie do usuwania uporczywych blokad w kanalizacji. Jeżeli niedrożność już istnieje, proszki i granulki mogą wręcz pogorszyć sytuację. Kiedy natrafią bowiem na zator, którego nie będą w stanie rozpuścić, skamienieją i sprawią, że stanie się on jeszcze trudniejszy do usunięcia.

Inną sprawą są oczywiście względy ekologiczne oraz nasze własne zdrowie. Żrące chemikalia nie pozostają niestety obojętne dla stanu środowiska naturalnego i nie powinno się ich bezpośrednio wdychać. Jeżeli już decydujemy się na ich stosowanie, róbmy to z rozsądną częstotliwością i najlepiej wychodźmy z domu po zasypaniu odpływów. Bardzo istotny jest również sam moment zasypywania. Wskazane jest, by do tej czynności założyć maseczkę na twarz lub przynajmniej trzymać głowę w jak największym oddaleniu od odpływu.

Jednak trzeba przepychać?

Czasami wystarczy dosłownie chwila nieuwagi, by do kanalizacji dostała się rzecz, która spowoduje niedrożność. Tkwiący w rurach przedmiot jest doskonałym miejscem do gromadzenia się na nim osadów kamiennych i tłuszczowych, które w efekcie końcowym całkowicie uniemożliwią przepływ ścieków. Instalację wewnętrzną można próbować udrażniać samodzielnie. Do kłopotów z zewnętrznymi rurami lepiej jest wezwać hydraulika lub pogotowie kanalizacyjne.

Do przepychania zlewozmywaka, umywalki czy wanny używamy spirali ze sprężyną w rozmiarze 4–6 mm.
Do przepychania zlewozmywaka, umywalki czy wanny używamy spirali ze sprężyną w rozmiarze 4–6 mm. EWK

Do zastosowań domowych wystarczy posiadać ręczną sprężynę o odpowiednim przekroju. Zlewozmywak, umywalkę czy wannę udrożnimy sprężyną w rozmiarze 4–6 mm. Do sedesu przyda się poważniejszy przyrząd np. 8–10 mm. Urządzenie takie wprowadza się do kanalizacji poprzez kręcenie korbką. Wprawiona w ruch obrotowy końcówka rozbija i niejako wymiata zanieczyszczenia, przesuwając je w kierunku studzienki rewizyjnej. Kiedy woda znów będzie mogła swobodnie przepływać kanalizacją, nie będzie wybijała do góry poprzez odpływy sanitariatów.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

echodnia.eu Targi Dom, Ogród i Ty w Targach Kielce

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na e-instalacje.pl e-instalacje.pl